Ziemia – Śnieżka

Ziemia Śnieżka

W dziejach Ziemi co jakiś czas pojawiają się okresy cieplejsze i chłodniejsze, obecnie mamy okres ocieplenia planety, ale około 700 milionów lat temu było zupełnie odwrotnie. Rozpoczynało się w tedy kolejne zlodowacenie, największe w dziejach naszej planety. Podczas większości zlodowaceń temperatura Ziemi spada o kilka stopni, maksymalnie do około 11-13 stopni Celsjusza. W tym czasie natomiast temperatura planety spadła, aż o 50 stopni Celsjusza. Okres ten jest nazywany Ziemią Śnieżką, ponieważ lodowce pokryły, w tedy całą, lub prawie całą powierzchnię planety tworząc z niej wielką śnieżkę. Krajobraz mógł wyglądać mniej więcej tak jak na zdjęciu dołączonym do wpisu (zdjęcie lodowca zrobione na Alasce).

Jak to możliwe, aby temperatura planety spadła, aż tak bardzo? Odpowiedź jest bardzo prosta. Wystarczy, żeby w atmosferze spadła odpowiednio nisko ilość gazów cieplarnianych. Około 800-750 milionów lat temu rozwinęły się bakterie, które wykorzystywały dwutlenek węgla, który jest jednym z gazów cieplarnianych, do fotosyntezy. Oprócz tego erozja krzemianów mogła doprowadzić do wiązania tegoż gazu w glebie. Poprzez zmniejszenie jego ilości w atmosferze temperatura planety spadała, a co za tym idzie zaczęły się powiększać lodowce, te z kolei mają większe albedo, tj. odbijają więcej promieni słonecznych ogrzewających planetę, niż stały ląd lub woda. Tak więc powstało sprzężenie zwrotne – zwiększające się lodowce odbijały w przestrzeń kosmiczną coraz więcej ciepła słonecznego ochładzając Ziemię jeszcze bardziej.

Po przekroczeniu przez lodowce równoleżnika 35 stopni dochodzi do przekroczenia granicy nieodwracalnego zamrożenia całej planety. Tak też się w tedy stało i planeta została skuta lodem na okres od 85 tysięcy do prawie 2 milionów lat – nie jest to do końca wiadome. Oczywiście nie była ona skuta całkowicie lodem przez cały ten czas. Były okresy, w których klimat się ocieplał, lecz nie na tyle, aby lodowce cofnęły się ponad 35 równoleżnik co spowodowało by przerwanie zlodowacenia, aby lodowce ustąpiły potrzeba było sporej ilości gazów cieplarnianych. Dwutlenek węgla nie jest wchłaniany przez lód, a ponieważ lodowce pokrywały prawie całą powierzchnię planety mógł się spokojnie zbierać w atmosferze. Był on produkowany głównie przez wulkany, które były aktywne na terenach wolnych od lodowców. Także podczas okresowych ociepleń do atmosfery był uwalniany dwutlenek węgla i inne gazy cieplarniane, zebrane pod lodowcem.

Im więcej gazu zbierało się w atmosferze tym silniej podgrzewał planetę, aż po pewnym czasie lodowce zaczęły się cofać już na stałe. Gazów cieplarnianych zebrało się na tyle dużo, że nie tylko doprowadziły do cofnięcia lodowców, ale i znacznego ocieplenia planety. Spowodowało to zwiększenie ilości pary wodnej w atmosferze, co z kolei doprowadziło do obfitych opadów deszczu oraz burz.

Pozostaje jeszcze kwestia tego, jak życie mogło przetrwać na planecie w całości pokrytej lodem. Otóż w tym okresie życie istniało jeszcze na poziomie bakterii lub wielokomórkowców, głównie pod powierzchnią wody. Ponieważ lód pokrywał tylko powierzchnie planety, a głębiny morskie pozostały dalej ciepłe, życie, mogło tam przetrwać to nagłe oziębienie klimatu. Oprócz tego na dnie mórz i oceanów istniały aktywne kominy geotermalne oraz wulkany. W ich pobliżu była wystarczająca temperatura, a woda zawierała odpowiednie składniki, aby życie mogło się tam rozwijać bez żadnych przeszkód.

Hipoteza Ziemi śnieżki swoich zwolenników jak i przeciwników. Osobiście zaliczam się do jej zwolenników, tak więc przyjąłem, że Ziemia jakieś 700 milionów lat temu faktycznie była skuta lodem. Mimo, iż teoria ta jest podważana, według niektórych naukowców Ziemia mogła zamarzać w ten sposób nawet kilkukrotnie. W przyszłości postaram się opisać argumenty jakie pojawiają się za oraz przeciw tej teorii.

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *