
Kilka dni temu pojawiły się informacje o rozpadzie komety ATLAS, która miała być niezwykłym widowiskiem astronomicznym tego lata. Informacje te zapewne rozczarowały wielu miłośników astronomii, jednak z odsieczą nadciąga już nowa kometa.
Mowa o komecie SWAN (C/2020 F8), która została odkryta przez Michaela Mattiazzo. Wysłał on 10 kwietnia zgłoszenie do Minor Planet Center o znalezieniu komety na zdjęciach z instrumentu SWAN sondy SOHO. Instrument ten nie został co prawda zaprojektowany z myślą o wykrywaniu komet lecz jego zadaniem jest badanie układu słonecznego pod kątem obecności wodoru. Instrument SWAN jest w stanie rejestrować fotony UV, które powstają w momencie, uderzenia wiatru słonecznego o związki zawierające wodór. Warto również dodać, że od 2004 roku jest to już 8 kometa typu SWAN, która została odkryta przez Michaela Mattiazzo.
Na zdjęciach zrobionych od 1 do 7 kwietnia widać, że kometa zbliżając się do Słońca szybko jaśnieje. Obecnie jej jasność wynosi około +8 mag. Jest ona widoczna na południowym niebie, także niestety póki co nie jest dostępna do obserwacji dla obserwatorów z Polski. Zmieni się to jednak już pod koniec kwietnia, gdyż kometa przejdzie w tedy na półkulę północną i będzie widoczna w gwiazdozbiorze Wodnika. Jednak dopiero w maju będą dobre warunki do jej obserwacji, będzie w tedy widoczna na wschodzie w godzinach porannych.
Obserwacje komety SWAN (C/2020 F8) gołym okiem będe możliwe dopiero po 15 maja, natomiast na 17 maja przewidywane jest osiągnięcie przez nią maksymalnej jasności, czyli około +3.5 mag, a możliwe, że nawet +2.5 mag. Kometa powinna być widoczna, aż do końca miesiąca jednak obserwacje mogą być lekko utrudnione ze względu na to, że będzie znajdować się dość nisko nad horyzontem oraz będzie lepiej widoczna o poranku niż wieczorem. Wieczorne obserwacje komety będą możliwe dopiero pod koniec maja.
Warto również wspomnieć o tym, że 23 maja kometa SWAN oraz rozpadająca się kometa AJAX będą oddalone od siebie na niebie o około 6 stopni. Mimo, iż ich orbity znacznie różnią się od siebie to mimo to komety miną się w dość blisko. To zbliżenie nastąpi dzień wcześniej wieczorem, tj 22 maja około godziny 18:16 GMT, czyli około 20:16 czasu polskiego. Gdyby nie rozpad komety ATLAS moglibyśmy obserwować obok siebie dwie jasne komety, co zdarza się bardzo rzadko i zapewne jest to niezwykły widok.
Pozostaje mieć nadzieje, że kometa SWAN nie podzieli losu swojej poprzedniczki i zgodnie z przewidywaniami w połowie maja będzie możliwość jej obserwacji gołym okiem. Zwłaszcza, że w tym okresie Księżyc będzie w nowiu.
Zdjęcie: https://remanzacco.blogspot.com/2020/04/new-comet-c2020-f8-swan.html