
Już dziś, 6 lutego 2018 roku o godzinie 19:30 czasu polskiego, nastąpi od dawna wyczekiwany start nowej rakiety SpaceX – Falcon Heavy. Jest to ciężka rakieta nośna, której konstrukcja oparta jest na pierwszym stopniu rakiety Falcon 9. Oprócz tego jest ona uzupełniona o dwa człony pomocnicze, które również są modyfikacją rakiety Falcon 9. Maksymalny ładunek jaki będzie w stanie wynieść na orbitę to aż 17 ton.
Całe wydarzenie będzie można śledzić na Youtubowym kanale SpaceX na żywo lub na tej stronie. Okno startowe jest przewidziane na 150 minut.
Rozpoczęcie prac nad rakietą rozpoczęło się już w 2011 roku, a pierwszy test zaplanowano na rok 2013, jednak termin ten wielokrotnie przekładano. Opóźnienie było spowodowane przez skupienie prac SpaceX nad procesem odzyskiwania pierwszego stopnia rakiety Falcon 9, pracami nad modernizacją silnika Merlin 1 oraz małym zainteresowaniem potencjalnych klientów komercyjnych.
Mimo wszystko po prawie 7 latach prace dobiegły końca i rakieta jest gotowa aby polecieć w swój dziewiczy lot. Plany SpaceX są dość ambitne, ponieważ zakładają odzyskanie pierwszego stopnia rakiety oraz obydwu członów pomocniczych. Jak do tej pory odzyskiwanie pierwszego stopnia rakiety Falcon 9 działa w miarę sprawnie, jednak w tym przypadku mowa jest nie o jednym, ale aż o trzech elementach rakiety. Plan zakłada, że rakiety pomocnicze mają powrócić i bezpiecznie wylądować na lądzie, natomiast główny człon ma wylądować na barce znajdującej się na Atlantyku.
Dość ciekawy jest także sam ładunek, który zostanie wyniesiony. Jest to bowiem Tesla Roadster pierwszej generacji, za kierownicą której znajduje się manekin o imieniu Starman ubrany w kombinezon SpaceX. Ma on zostać umieszczony na orbicie Marsa. Na dodatek podczas lotu ma być odtwarzany utwór “Space Oddity” Davida Bowiego.
Również dzisiaj została zaktualizowana animacja przedstawiająca przebieg całej misji:
Dzisiaj po godzinie 19:30 czasu polskiego okaże się, czy wszystko pójdzie zgodnie z ambitnym planem SpaceX. Kilkanaście dni temu został przeprowadzony test statyczny, który przebiegł pomyślnie, więc są duże szanse, że rakieta nie wybuchnie na stanowisku startowym, a doświadczenie jakie SpaceX zdobyło podczas lotów Falcona 9 daje nadzieję, że cała misja zakończy się pomyślnie.